Archiwum dnia: 16/09/2008

Na końcu świata

Czasem opuszczamy nasze miasto i to nawet chętnie, bo urlop jest urlop! Obok butów, kijów, plecaków, zapakowaliśmy nasze niebieskie koszulki. Byliśmy w Austrii, w Tyrolu Wschodnim w Hinterbichl. To jest jak na końcu świata (ale nie na zad…piu)!!! Za naszym hotelem było jeszcze kilka domów i ok. kilometr drogi, do ostatniego parkingu. I koniec. Nic… Dowiedz się więcej »