Archiwum miesiąca: październik 2008

U drugiego olbrzyma.

Dla uzupełnienia wczorajszego spaceru, byliśmy dziś po drugiej stronie doliny Lauter, gdzie przy Hohenstein żył legendarny drugi olbrzym. No, parę milioników lat minęło i dziś już nikt nie obrzuca się głazami. Ale chcieliśmy sobie obejrzeć ostatni ślad, który po owych kamiennych walkach po nim został. W środku lasku wznosi się nagle z ziemi olbrzymia skała.… Dowiedz się więcej »

Jak na Łysicy.

Pamiętam Łysicę z naszych czasów w Górach Świętokrzyskich, byłam tam z rodzicami. Jak pierwszy raz zobaczyłam ten ogrom kamieni, to myślałam, że to największa góra. Potem udało mi się w życiu zobaczyć jeszcze parę, trochę (…) większych. Ale wspomnienie dziecięcych oczu pozostanie. Dziś, przy jesiennej pogodzie, do pozazdroszczenia: niebieskie niebo, ani chmurki, w słońcu ponad… Dowiedz się więcej »

Dom nad dachami.

Jeszcze jedno wspomnienie jubileuszowe (150 lat gazety lokalnej). W 1997 był na pograniczu starówki budowany nowy hotel Ramada. Kilka starych domów, z pruskim murem, przy ulicy Kleine Bach krzyżowało plany architektów, głównie przy realizacji podziemnego garażu. Dom nr 14 pochodzi z 1430 roku i jest najstarszym domem w Heppenheim. Urząd Ochrony Zabytków i architekci znaleźli… Dowiedz się więcej »

Winobranie.

Jak już pisaliśmy, Heppenheim jest w gorączce winobrania. Po raz pierwszy odbywa się zbiór na nowo kultywowanym terenie „Wino i skala” (pisaliśmy), na stoku Steinkopf. W piątek była tam grupa znanych osobistości i przedstawicieli Heppenheim i Bergstrasse, uzbrojona w narzędzia, wiadra, dobrą wolę i fachowo przeszkolona: „To czerwone, to są winogrona i idą do wiadra.… Dowiedz się więcej »

Grace Kelly

Z okazji 150-lecia naszej gazety „Starkenburger Echo” redakcja powraca codziennie do wydarzeń z minionych lat. Dziś pisało: w 1958 odwiedziła Heppenheim i dom rodzinny Miss Margret Kelly, z domu Mayer. Pani Kelly była matką znanej amerykańskiej aktorki i późniejszej księżnej Monako Grace Kelly. Babcia księżnej, Margareta Berg, pochodziła z Heppenheim, mieszkała przy rynku Grosser Markt… Dowiedz się więcej »

Indian summer przy Strata Montana

Jesień ogarnęła świat i nas. Piękne obrazy znajdziemy nie tylko na pocztówkach z Kanady, ale też na naszych ulicach. Zaplanowany na weekend spacer po ognistym lesie i fotograficzny dowód, musieliśmy niestety wstrzymać, bo grypa uważała się za ważniejszą. Czy w przyszłym tygodniu uda nam się jeszcze obecny obraz utrwalić, czy też przez ochłodzenie albo deszcze,… Dowiedz się więcej »

Piórkowe.

Jesteśmy w czasie winobrania. Ciągniki zjeżdżają do skupu, ludzie, którzy mają winnice (albo takowych przyjaciół czy rodzinę) biorą urlop z pracy, żeby się na czas obrobić. A my? My pijemy Federweisser. Jest to produkt miedzy sokiem a winem. Cukier już się rozpadł na alkohol i gaz, dzięki drożdżom, które nadają też typowy mętny wygląd. Zależnie… Dowiedz się więcej »