Archiwum dnia: 04/10/2008

Piórkowe.

Jesteśmy w czasie winobrania. Ciągniki zjeżdżają do skupu, ludzie, którzy mają winnice (albo takowych przyjaciół czy rodzinę) biorą urlop z pracy, żeby się na czas obrobić. A my? My pijemy Federweisser. Jest to produkt miedzy sokiem a winem. Cukier już się rozpadł na alkohol i gaz, dzięki drożdżom, które nadają też typowy mętny wygląd. Zależnie… Dowiedz się więcej »