Archiwum miesiąca: wrzesień 2009

Kolejka w raju.

Wczoraj byliśmy na występie kabaretowym „Babenhäuser Pfarrer-Kabarett„. Za tą nazwą ukrywa się dwóch ewangelickich pastorów, którzy od kilku lat urlopują od swojego zawodu, a w zamian doprowadzają regularnie ludzi do śmiechu. Bez dekoracji, kostiumów, wyreżyserowa -nych tekstów. Poruszając trafnie, bez omieszek, czasem zgryźliwie, tematy z naszego życia, polityki, jak i obu kościołów. I to w… Dowiedz się więcej »

Z Heppenheimu do Tyrolu

Nie było nas parę dni, ale w zaległych gazetach, które uzbierały się przez urlop, ładnie ułożone na kupkę przez sąsiadkę, wyczytałam: – w Heppenheim zaczęło się winobranie. Jednocześnie zaczęła się sprzedaż tzw. Federweisser, czyli pierwszej przeróbki winogron, jeszcze fermentującego napoju, o którym już pisałam: nieobliczalna kuracja dla jelita i cery, w towarzystwie dobrego ciasta cebulowego… Dowiedz się więcej »

Cisza?

Nie! Nic nie pisaliśmy, ale w Heppenheim ciągle się coś dzieje. Np.: – był „Sen nocy letniej” i „Ręka na sercu”, obie imprezy w centrum, w zakresie akcji „Heppenheim w kolorach”. Niestety nie mogliśmy wziąć udziału. – nasi przyjaciele mają wnuczka i są teraz: babcia i dziadek!! – drzewa nabierają powoli kolorów i powietrze pachnie… Dowiedz się więcej »