Archiwum dnia: 15/09/2009

Z Heppenheimu do Tyrolu

Nie było nas parę dni, ale w zaległych gazetach, które uzbierały się przez urlop, ładnie ułożone na kupkę przez sąsiadkę, wyczytałam: – w Heppenheim zaczęło się winobranie. Jednocześnie zaczęła się sprzedaż tzw. Federweisser, czyli pierwszej przeróbki winogron, jeszcze fermentującego napoju, o którym już pisałam: nieobliczalna kuracja dla jelita i cery, w towarzystwie dobrego ciasta cebulowego… Dowiedz się więcej »