Wino lodowe

przez | 18/12/2009

Dziś było rano minus 8 stopni. Ludzie! Co to? Dla nas, rozpuszczonych to prawie Syberia.
Ale za to przy tej temperaturze wyruszają ekipy już w nocy na stoki i zbierają zamarznięte winogrono na tzw. wino lodowe. Woda w owocach jest zmarznięta, więc wygniatany jest esencjalny sok. Zbiórka jest przeważnie przed 6-7 rano zakończona.
Wino w ten sposób zebrane, naturalnie dojrzałe na winorośli, to rarytas i ma swoją cenę. Od 25 Euro za flaszeczkę 0,3 l. Nie jet porównywalne do obecnie sprzedawanych win lodowych w sklepach Aldi i Lidl, poniżej 10 Euro. Są to wina często maszynowo produkowane, a w niektórych regionach zagranicznych zezwolone jest nawet przemysłowe zamrażanie winogron w zamrażarkach.
Czekamy na jutrzejsze gazetowe informacje.

19.12.09
Już wczoraj wieczorem dostaliśmy na niemieckiej stronie „Heppenehim” miły komentarz i link ze zdjęciami od pana Antesa, który brał udział w winobraniu i był właśnie w tej ekipie, którą rano widziałam. Notatka w linku, to artykuł, który dziś był w prasie. Hej!! My byliśmy pierwsi! wcześniej niż gazeta.
Zebrane winogrono Riesling ma 173 oechsle. Jeszcze są dwie winnice, które czekają na dalsze mrozy, Maiberg i Eckweg.

Zobacz również wpis „Mróz i wino” , i odpowiednie linki. Pan Antes już wtedy był „naszym gościem”.

21.12.09
Dzień później, w sobotę, przy mrozie minus 15 stopni, zebrano następne winogrona o rekordowej zawartości 271 i 274 oechsle.