Winobranie.

przez | 19/10/2008

Jak już pisaliśmy, Heppenheim jest w gorączce winobrania. Po raz pierwszy odbywa się zbiór na nowo kultywowanym terenie „Wino i skala” (pisaliśmy), na stoku Steinkopf.
W piątek była tam grupa znanych osobistości i przedstawicieli Heppenheim i Bergstrasse, uzbrojona w narzędzia, wiadra, dobrą wolę i fachowo przeszkolona: „To czerwone, to są winogrona i idą do wiadra. To płaskie, to liście i zostają na pędach”. Do pracy stawili się m. in.: muzyk Franz Lambert, trener piłki nożnej Klaus Schlappner, radny Matthias Wilkes, wcześniejsza niemiecka królowa wina Lisa Edling. Sebastian Vettel musiał odmówić udziału, bo dziś startuje w wyścigu Formuły 1 w Szanghaju.

Winiarze są bardzo zadowoleni z tegorocznych winogron, które osiągają do 80-117 oechsli (zawartość cukru). W ustalonych terminach zbierane jest ponad 30 gatunków. W przyszłym tygodniu zaczyna się zbiór rarytasów Merlot i Cabernet Sauvignon.
Przy pięknej pogodzie i winnym nastroju byliśmy dziś na spacerze, no, dobrej wędrowce, ponad dwie godziny maszerowaliśmy przez las i winnice na wzgórzu Essigkamm, gdzie również co rusz mijaliśmy pilnie pracujące grupy. Uprzejmie pozdrawialiśmy i szliśmy dalej, byle nie powstrzymywać od pracy – żebyśmy mieli co pić, jak będzie gotowe. A jeszcze by założyli kubeł na plecy i kazali sobie pomóc…

Oko cieszyło się krajobrazem, różne gatunki winorośli, układały się na zboczach jak kolorowy dywan.
Uroczy spacer przez las bukowy, droga tak grubo zasypana złocistymi liśćmi, że dusza dziecka się w nas obudziła i kazała nam, szurać nogami po tych liściach, żeby frunęły do góry. Dawno nie mieliśmy takiej frajdy.

Jeden komentarz do „Winobranie.

  1. Beata Autor wpisu

    Winobranie jest zakończone, zebrano w 35 dni 3168 ton winogron o wysokiej jakości (średnio 83 oechsli). Pozostało kilka parceli na późniejszy tzw. Eiswein. Przy pierwszej temperaturze minus 7 stopni wyrusza ekipa na stoki i zbiera winogrona w zamarzniętym stanie. Wino z nich to rarytas, który nie w każdym regionie jest produkowany. Butelka 0,33 kosztuje już ponad 20 euro, do góry nie ma prawie granic, może być i kilkaset euro.
    Ale smakuje! Jak likier.

Możliwość komentowania została wyłączona.