Po Świętach.

przez | 10/01/2009

Wielkie przygotowania się skończyły, świętowanie minęło. Teraz trzeba posprzątać i wrócić do normalnego trybu.
Dwa problemy musimy jeszcze rozwiązać: jednym jest nasza nadwaga. Tu każdy musi znaleźć własną drogę zniszczenia tych śladów.
Drugi – to choinki. Kupiliśmy je, udekorowaliśmy, świeciły się, wysłużyły się, dokąd z nimi? Tu jest to bardzo dobrze zorganizowane. W pierwsza sobotę po Trzech Królach (dziś), młodzieżowa grupa straży pożarnej objeżdża miasto i zbiera suche choinki. Termin jest znany, ale jeszcze 2-3 razy przypomniany w gazecie. Jedyne, co musimy zrobić, to choinkę rozebrać do „naga” i wyłożyć przed domem na ulicę. Na czubek zatykam kartkę z numerem domu. Żeby młodzież nie traciła czasu na dzwonienie i skasowanie opłaty – cały 1 Euro! albo i dwa, naklejamy go taśmą na drzwi (jeszcze nigdy nie zginął). Jak zajadą, to drzewko wrzucą na ciężarówkę, Euro wezmą i po choince. My nie mamy kłopotu, a choinki nie walają się po trawnikach i parkach aż do Wielkanocy.

Choinki czekają na transportChoinki czekają na transport

Dziś widziałam trupę kilkakrotnie na ulicach. Fajne chłopaki, jak dęby. Śmiesznie wyglądają ci mali strażacy, którzy jeszcze muszą dużo podrosnąć, zanim będą gasić prawdziwy pożar. Opatuleni ciepło (dziś było minus 10) w za duże kurtki służbowe, dumnie targali choinki do starszych kolegów. Niestety było mi niemożliwie utrwalić to. Na pewno będzie w poniedziałek coś w gazecie, to dorzucimy.

Zdjęcie z gazety

Już czasem pisałam o Naszej Klasie. Dziś wracam do tematu. Jak mam czas, to oglądam sobie czasem zdjęcia, również te z ostatniej rubryki, przypadkowe i obce. To takie małe studia kraju, który opuściliśmy. Teraz jest bardzo dużo zdjęć świątecznych, prezenty, spotkania rodzinne, dzieci, śluby. Podpadło mi, że nie widać prawdziwych choinek, tylko sztuczne. Czy tak się zmieniły czasy?
Tu kupujemy choinki w wielu wyznaczonych punktach, pochodzą one z kontrolowanej wycinki i specjalnej hodowli. Rodziny z dziećmi jadą też chętnie do lasu (adresy w gazecie) i wycinają oznakowane drzewka sami, potem jedzą gorąca grochówkę i rodzice piją herbatkę z rumem.
Choinki miejskie, rynkowe, te duże i te wielkie, mają bardziej praktyczne źródło. Ludzie zgłaszają do miasta, że mają w ogrodzie choinkę, której chcą się pozbyć (może być też z kontrolowanej pielęgnacji parku). Plus: miasto ogląda, ew. akceptuje, w terminie ścina i transportuje ją, a właściciel nareszcie ma widno w pokoju, bez pracy i kosztów. Tyle do argumentów „Zielonych” polskich, niemieckich czy księżycowych.
U starszych ludzi widuje się tu sztuczne drzewka. I czasem w domach, które mają ograniczony budżet. Jakby nie było, choinki ok 1,5m kosztują średnio 15-20 Euro, kupujemy tu przeważnie jodły.
Choinki stoją do Trzech Króli, a dekoracje na zewnątrz jeszcze parę dni.
Cieszymy się, że możemy corocznie postawić prawdziwą choinkę, bo jej zapach i charakter przypominają dzieciństwo i nadają więcej świątecznego nastroju.

Jeden komentarz do „Po Świętach.

  1. Beata Autor wpisu

    W gazecie był oczywiście w poniedziałek artykuł. Zdjęcie dorzuciliśmy. Zebrana suma będzie przeznaczona na cele wyposażenia młodzieżowej grupy przy straży pożarnej i na obóz letni.

Możliwość komentowania została wyłączona.