Archiwum kategorii: W okolicy

Fascynująca natura

W Ośrodku Szkolenia Pedagogicznego – Haus der Pädagogik, jest obecnie (29.01- 30.04.09) wystawa okolicznych fotografów przyrodniczych „Fascynująca natura”. Pan Heinz Diehl prowadził wczoraj dodatkowo projekcję zdjęciową. Zaciekawiona informacjami z gazety, poszłam wieczorem. W budynku odkryłam stapel książek i starą ławkę szkolną (niektórzy z nas jeszcze takie pamiętają). Obejrzałam wystawę zdjęć. No rzeczywiście piękne rzadkie ujęcia.… Dowiedz się więcej »

Laudenbach

Dla utrzymania rozwijającej się od tygodni tradycji niedzielnych wędrówek, zrealizowaliśmy dziś przy słonecznej pogodzie i błękitnym bezchmurnym niebie, spacer za granię. Podjechaliśmy (z przyjaciółmi) do sąsiedniego miasteczka leżącego już w Badenii Wurtembergii. Przy cmentarzu zostawiliśmy samochód i marsz! spowrotem do domu, ok 5km. Weszliśmy pod górę, nazipaliśmy się i zaraz trafiliśmy na tablice z tekstami… Dowiedz się więcej »

Hambach 2.

Jak w zeszłym tygodniu sobie wymyśliliśmy, tak dziś ten plan zrealizowaliśmy. Mróz minus 6-7°, błękitne bezchmurne niebo i oślepiające słońce z góry i od śniegu. Podwieziono nas znów do Hambach, tym razem do Oberhambach, na ostatnim możliwym metrze wysiedliśmy i ruszyliśmy w las, z celem: wrócić „do domu”. Byliśmy ciepło zapakowani, słońce doświecało nam przez… Dowiedz się więcej »

Hambach

Wczoraj był piękny słoneczny i mroźny dzień. Dziś słonce nie chciało się pokazać, ale jak na to, że zapowiedziany był śnieg – to nam było jeszcze dobrze i sucho. Przy ok minus 3°C wybraliśmy się z przyjaciółmi na spacer. Zawieziono nas do Hambach, to wiejska cześć miasta, ciągnąca się kilka kilometrów w Odenwald. Stamtąd wracaliśmy… Dowiedz się więcej »

Czwarta niedziela adwentu.

Dziś zapaliliśmy wszystkie cztery świeczki. Przygotowania do Świąt idą na wysokich obrotach. W następne dni niektóre sklepy otwierają wcześniej, np Lidl już o 7:00. Place ze sprzedażą choinek są coraz bardziej puste, świątecznych słodyczy coraz mniej w sklepach (sprzedaż leciała od września – o wiele za wcześnie! wszyscy narzekają, ale widocznie ktoś już wtedy kupuje… Dowiedz się więcej »

Pierwsza świeczka.

Pierwsza świeczka się pali. Dziś zaczął się Adwent. W okolicy otwarto kilka jarmarków świątecznych. Więc wybraliśmy się na Weihnachstmarkt do Mannheim, ca 25 km. Popołudniu, żeby po ciemku, przy świątecznym oświetleniu przejść się po zastawionym stoiskami placu, dopiero wtedy rozwija się prawdziwie ten miły nastrój. Do tego muzyka z różnych źródeł. Było bardzo dużo takich… Dowiedz się więcej »

Śladami Nibelungów.

W ramach dalszych dociekań o przeszłości rodu Nibelungów, pojechaliśmy dziś do Grasellenbach, żeby zobaczyć drugie źródło, miejsce śmierci Zygfryda. Już od ulicy były wskazówki, potem w lesie tablice informacyjne. „Już Nibelungowie w mistycznych czasach przybywali w fascynujące lasy w okolicy Grasellenbach, żeby tu polować na dziki i niedźwiedzie”. Wrócimy jeszcze dziś do tego zdania. A… Dowiedz się więcej »

U drugiego olbrzyma.

Dla uzupełnienia wczorajszego spaceru, byliśmy dziś po drugiej stronie doliny Lauter, gdzie przy Hohenstein żył legendarny drugi olbrzym. No, parę milioników lat minęło i dziś już nikt nie obrzuca się głazami. Ale chcieliśmy sobie obejrzeć ostatni ślad, który po owych kamiennych walkach po nim został. W środku lasku wznosi się nagle z ziemi olbrzymia skała.… Dowiedz się więcej »

Jak na Łysicy.

Pamiętam Łysicę z naszych czasów w Górach Świętokrzyskich, byłam tam z rodzicami. Jak pierwszy raz zobaczyłam ten ogrom kamieni, to myślałam, że to największa góra. Potem udało mi się w życiu zobaczyć jeszcze parę, trochę (…) większych. Ale wspomnienie dziecięcych oczu pozostanie. Dziś, przy jesiennej pogodzie, do pozazdroszczenia: niebieskie niebo, ani chmurki, w słońcu ponad… Dowiedz się więcej »

Kaplica Walburgi

Wczoraj byliśmy na grzybach. O wstyd! Znaleźliśmy… pięć. Ale się objedliśmy! Dziś pojechaliśmy w inną okolicę, do doliny Weschnitz. Około 30 kilometrów od nas, ale tam już czasem zbieraliśmy grzybki. Krótko przed celem Jurek wpadł na myśl, żebyśmy poszli do Kaplicy Walburgi. Byliśmy tam przed 18 laty, pamiętaliśmy, że wtedy umęczyliśmy się idąc do góry.… Dowiedz się więcej »